2012-02-27

Książkowe Candy

Zapisujemy się.
Zmieniłam zdanie. Wcale nie chcę popularności. Zatem niczego nie linkujemy i nie polecamy.
Chciałabym, żeby to candy wygrała Osoba, która mnie odwiedza po prostu z przyjemności (jeśli takową posiada, odwiedzając mój blog).

To jeszcze nie wszystko, jeszcze garaż przepatrzę, na razie TYLE:

Spróbuję potem opisać, co jest czym ;-)

Zaszalałam.
Kupiłam sobie Książkę.
Dawno dawno nie kupowałam książki dla SIEBIE, zawsze kupuję Obywatelowi...

Tym razem kupiłam sobie. Przyjechała. Przeczytałam wstęp i się zakochałam z mety...

Polecam:
Being A Scot, by Sean Connery & Murray Grigor
czyli... "Być Szkotem"...

43 Comments:

  1. ehh... stary Sean lepszy jak młody:))) książka z pewnością warta uwagi:))) oczywiście niniejszym zapisuję się na Candy:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. ostatnio na tutejszym portalu handlowym :) widziałam książkę? z wzorami serwet z .... 1947r?? zaraz muszę sprawdzić, czy jeszcze jest.... kupię.... :)

      Usuń
    2. Nooo :-)
      Na okładce z tyłu jest cytat czyjś, że kiedy Szkocja będzie niepodległa to Sean powinien być królem Szkocji ;-)
      Książka jest PIĘKNA. Pięknie napisana i pięknie wydana. I wcale nie taka droga jak na takie wydanie...

      A dziś w telewizorze poleci "Wschodzące słońce"....
      Dla mnie Sean to zawsze Ramirez, Draco (głos Smoka z "Ostatniego smoka), "Polowanie na Czerwony Październik", "Twierdza"... ja to mogę oglądać po tysiąc razy i nigdy się nie nudzę :-) Generalnie na punkcie Sean'a mam regularnego świra, aczkolwiek bardzo mi się nie spodobała ostatnia włoska afera... no ale cóż... nikt nie jest doskonały...

      Usuń
  2. Ale, bo Sean piękna mężczyzna jest :) I rzeczywiście, im starszy, tym fajniejszy. A książka faktycznie wygląda na magiczną - te zdjęcia. Szkockie krajobrazy są jedyne w swoim rodzaju. Czuje się moc przyrody. I magię.

    To tutaj mam się wpisać na candy ? Jak tak, to się wpisuję ! (Mogę ? bo bloga nie mam)

    Dziś jestem w domu. Chyba się od Ciebie zaraziłam :) Tylko mi dołem wylata, i górą próbuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja też się zapisuję. Maniactwo nie zna granic.
    Twój blog czytam i czytam, raz odważyłam się napisać, ale jestem zakochana w Twoich celtyckich dziełach, są wspaniałą inspiracją.
    Co do Seana to macie rację, on jak wino, im starszy tym przystojniejszy. A pamiętacie 007 z jego udziałem? Kto by pomyślał, że będzie z niego taki przystojniak w przyszłości?
    Noelka

    OdpowiedzUsuń
  4. Seana uwielbiam. W Szkocji nie byłam, ale wiem, że by mi się tam podobało. A zapiszę się na candy, choć dziewiarka ze mnie marna. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam,
    Po cichu od kilku miesięcy tutaj zaglądam, tylko się nie ujawniałam. Ale ostatnio wzięłam nawet udział w głosowaniu na temat candy, więc teraz nieśmiało odważę się też wziąć udział jeśli można:)
    Bardzo podobają mi się Pani prace, podziwiam niezliczone pomysły! Po cichu, acz z zapartym tchem, podglądam Pani zmagania z systemem i bardzo mocno trzymam kciuki aby wreszcie wszystko się poukładało. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia! :)
    Phanelopsis
    (phenlopsis.amabilis@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  6. to ja też się wpisuję ;)
    Seana kocham miełością wielką lecz nieodwazajemniona ;( i myśle że on jak wino im starszy tym lepszy ;)
    tu zaglądam (aż za często) z przyjemnością nieskrywaną (chociaż czasem człeka trafia jak czyta)
    buzka

    OdpowiedzUsuń
  7. Kicham.
    Prycham.
    Kaszlę.
    I jestem nieszczęśliwa :(
    Ksiązki i Pisemka Wam opiszę potem, tam są różne rzeczy - a to trochę druciarstwa, a to trochę koronek, a to serwety i skarpety, i jedna bardzo fajna o wiązaniu węzłów, zwłaszcza dla Pani produkującej bizuterię by mogła się nadać, w garazu mam jeszcze frywolitki i cośtam, ale kicham, prycham, kaszlę i... nie przyniosłam. przyniosę potem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie zapisuję się na candy. Cieszę się że odkryłam Twój blog i co dzień tu zagląda. Dobrze, że rozdajesz książki - dajesz wędkę a nie rybę. "Rybę" postaram się sama zrobić, oczywiście w pomocą książki. Na drutach robię głównie chusty, szale, swetry. Może nauczę się serwet i skarpetek...
    Pozdrawiam serdecznie
    Magdalena
    magdalena171@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaglądam od niedawna i nie komentuje wcale (ale ja tak mam wszędzie), mimo to także chciałabym się zapisać na candy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też się nieśmiało zapisuję... Tak jak nieśmiało zaglądam :} Jestem do tej pory pod wrażeniem bąbli... Nie mogę się zdobyć na obywatelską odwagę, by spróbować zrobić :}
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo się cieszę :-)
    Zrobię liste tak jak poprzednio, jesli w garazu wygarnę nastepne to najwyżej podzielę na dwie nagrody :-) Na razie pełzam obsmarkana i obkaszlana jak nieszczęscie... buuuuu :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana szalej ile się da, życie trzeba sobie osładzać- ja np. kupiłam maszynę do szycia i już do mnie jedzie. Będę się uczyć szyć i sypać pewnie panienkami, ale wyzwania trzeba mieć :D
    I zapisz mnie na Candy, bo to przede wszystkim super zabawa, zwłaszcza w Waszym towarzystwie Kochane moje :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Też się zapiszę, a co... Książkę nigdy za dużo ;-) Ale z tej o serwetach od razu rezygnuję, bo taką już mam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja na książki to zawsze.... poproszę o miejsce w ogonku siedząco-leżące, bowiem też mnie choroba na ryj wyszła w postaci opryszczki, tudzież nowego AZS, oraz tików z braku magnezu..... pozdrawiam radośnie na przedwiośniu.
    I żeby tak już mi dowalić to prawdopodobnie jeszcze laptop padnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja się tylko tak odezwę, że też chcę należeć do fanklubu starego Connerego :D
    Aczkolwiek już chyba przekroczył tą granicę i się powoli z niego stary dziadzio zaczyna robić...
    Ale są dwa filmy, które mogę oglądać na okrągło i bez znudzenia. Oczywiście Twierdza i Nieśmiertelny. Uwielbiam go.

    Na candy się NIE zapisuję, bo jakbym nawet znalazła gdzieś druty, to bym sobie z rozpaczy nimi oczy wydłubała. No niestety rękodzieło nie jest moją mocną stroną :D Więc i książki mi na gwizdek.

    No a tak w ogóle, to ja mam słabość do Twoich medycznych notek i wątków.
    Nieustanną od lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Last Dragon

      Wprawdzie On jeno głos podłozył Draco'wi, ale zrobił to fenomenalnie....

      Usuń
  16. Chcem książki!!!
    Connerego to ja miłością wielką:)
    Sheena - dziadziowanie Connerego mi nie przeszkadza.
    I tak go kocham = podobnie jak Omara Sharifa:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aaa.a... i jeszcze miałam napisać. Proszę mi tutaj na rolnikach psów nie wieszać, bo Twoja urocza koleżanka (czytaj: mua) od niecałego roku stała się rolniczką małohektarową (znaczy poniżej owych magicznych 6 ha, niezależnie od tego jakie by one nie były) i we związku z powyższym płaci CAŁE 100 złotych miesięcznie (czy coś koło tego) na wszystkie krusy, srusy i inne takie.

    Nie muszę tłumaczyć, że zamiast walczyć z systemem postanowiliśmy go wykorzystać dla siebie?
    DG się przerobi na sp. z o.o. i już moja w tym nieuczesana, żeby poprowadzić to tak, żeby się opłaciło.

    I wiesz co? Nie mam ŻADNYCH wyrzutów sumienia. Jak przynosiłam budżetowi i ZUSowi grube pieniądze tytułem mojego ówczesnego całkiem-sporego wynagrodzenia, to i tak musiałam czekać miesiącami na wizytę u specjalisty, rehabilitację i inne takie. I nie ważne, że GDYBY państwo uprzejmie mi poszło na rękę, żebym się mogła rehabilitować szybko i po godzinach pracy, to bym nie siedziała pół roku na zwolnieniu, nie korzystałabym z sanatorium w ramach tzw profilaktyki rentowej itepe. Kiedyś to liczyłam, że na mojej chorobie - przez niesprawność systemu (w sensie długość oczekiwania + niechęć lekarzy do wykonania porządnych badań) - państwo miało "w plecy" ok 50.000 - 100.000 złotych. Bo chorobowe trzeba było mi płacić, bo składek od mojej pensji się wtedy nie pobierało, bo w końcu trzeba mnie było wysłać na takie leczenie, które uratowało mnie (i budżet) przed rentą. A przecież to samo można było zrobić na miejscu, wcześniej (więc i skuteczniej).

    Na emeryturę, z której będę mogła żyć - nie liczę. No to za co mam płacić? Za jakie ubezpieczenie? Z którego kto korzysta? Za ginekologa i dentystę odkąd pamiętam płacę sama. Jak potrzebowałam lekarza pilnie, to też płaciłam. Więc za co płaciłam ubezpieczenie? Albo na co?
    No nie potrafię mieć wyrzutów sumienia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale no coś TY! Ja własnie szukam hektarów do kupienia :-))))
      Dokładnie z tych samych powodów.

      Nie pluję. tez sobie to przeliczyłam. Inna sprawa czy to tak powinno być, mozemy pogadac, ale to akademicka dyskusja, bo czego się w Polsce nie tkniemy - to się wali z łomotem....

      Usuń
    2. No chyba se kupię te hektary - przelicznik zachęca jak nic!

      Usuń
  18. ksiazek nigdy dosc..ustawiam sie grzecznie w kolejce...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  19. To ja też sie zapisuję, bo zaglądam tu zprzyjemnością.
    A jeśli chodzi o Szkocję, to MUSZĘ tam wrócić, ale tak, by mieć czas obejrzeć, co chcę obejrzeć, pobyć, chłonąć atmosferę, nasłuchać się angielskiego z gaelickim akcentem...

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja się tylko przywitać chciałam:) I listę obecności odhaczyć :)
    Na Candy proszę mnie NIE zapisywać, ktoś inny NA PEWNO będzie miał większy pożytek z książek o rękodziele. U mnie zaległyby na półce. Brak czasu i wprawy...

    OdpowiedzUsuń
  21. O.,,rzeszku jak tylko zobaczyłam te cudowności to mi się oczywiście "miecio" włączył i staje grzecznie w kolejeczce- kTO OSTATNI?
    pozdrawiam z zaśnieżonego Śląska

    OdpowiedzUsuń
  22. Karnie ustawiam się w ogonku i cierpliwie czekam na ,,łut" szczęścia. pozdrawiam goroąco
    Ela elzbieta.wrzesniak@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochane Dziewczyny - wirus mnie zniszczył. Na amen.
    Zwlokłam się ale... wracam do łóżka... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowiej, słonko!
      Zdrowiej piernikiem.

      Usuń
  24. Dorotka. Łączę się w bólu. Mnie zniszczyła sałatka :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Książki?! Biorę wszystko! T znaczy zapisuję się.
    :)
    Ela
    kowela@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. To ja się zapisuję, ustawiam się karnie w ogonku :))

    zamia

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja też, ja też zapisuję się.blog odwiedzam regularnie :-) zdrówka życzę
    olajola@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Niniejszym też się zapisuję i pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. To ja też poproszę.
    Dołączam do ledwo żywego towarzystwa, kichając i prychając.
    Sean = jedyny słuszny Bond.
    I "Polowanie", które mogę oglądać zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiczyłam Theraflu, Poległam.
      Ćwiczyłam Groprinosin. Poległam
      Ćwiczyłam Klacid Uno, wwciąz ćwiczę, poległam.
      Rano myslałam, że zejdę, tak mnie cholernie bolała gęba...
      W przebłysku drowego rozsądkun łykneła Ibuprom Zatoki.

      Ludzie.... urodziłam się na nowo!!!
      WIEM, na co jestem chora, mam zapalenie zatok, dlatego mnie te szczęki tak bolały, i nosa nie dało się dmuchnąć, bo widziałam nieboskłon nocą z mety....

      Usuń
    2. Łączę się w bólu. Ja już wyłażę - wylatałam, wymroziłam, wykijowałam te zatoki.
      Czasem jeszcze się odezwą.
      Letko.

      Klacid łykaj, może pomoże.
      Przychodzę tu, bo lubię = i Ciebie, i miejsce:)
      Przychodzę z przyjemnością, niewątpliwą i bezwzględną.
      Urok osobisty gospodyni mówi sam za siebie.
      I przypominam uprzejmie, że byłam, widziałam i tegoż uroku osobiście doświadczyłam!

      Usuń
  30. Witam ;) pozdrawiam serdecznie i zapisuję się na Candy. Pozdrawiam, Agnieszka
    nieszkas1@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Rozgoszczę się w kolejce z nadzieją na te pouczające lektury. Pozdrawiam i kwanty dobrej energii wysyłam: roma-dobrenaspleen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. jak to czasem bywa trafiłam tu przypadkiem i rozgościłam się na jakiś czas, którego nie mam ...ale co tam , czasem warto,
    a przy okazji ustawię się w kolejce , może los się uśmiechnie?!
    http://mojedubaninki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. To może i ja spróbuję szczęścia. Przyznam się, że od dawna tu zaglądam, chociaż w dyskusjach nie biorę udziału :-)
    Pozdrawiam
    http://mojepasje-betinaa40.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo dziękuję :-) Koniec zgłoszeń :-)

    OdpowiedzUsuń